Realizowane

Zbiórki na wszystkich naszych Podopiecznych –  publikacja na  portalu zbiorki.gov.pl pod nr 2017/2526/OR

————————————————————————————

Zbiórka dla Nataniela – 11-miesięcznego chłopczyka chorego na rdzeniowy zanik mięśni tzw. SMA.

4 czerwca 2017 w godzinach 12.00 – 17.00 podczas Festynu Rodzinnego „Wszystkie dzieci nasze są” w OKSiBP w Cieplewie odbędzie się zbiórka, którą  prowadzić będą wolontariusze Zespołu Szkół Rolniczych CKP w Rusocinie. 

Nataniel o sobie:

Urodziłem się 12 lipca 2016 roku o godzinie 11:25. Byłem długi i chudy – miałem 2970 gramów i 55 centymetrów długości. Byłem okazem zdrowia, dostałem 10 punktów Apgar. Nic nie wskazywało na to, że moje życie będzie wyglądało całkiem inaczej. Niby byłem zdrowym chłopczykiem, ale coś było nie tak. Moja mamusia zauważyła, że zaczynam słabnąć. Nie miałem tyle siły co inne miesięczne dzieciaki. Podczas wizyty patronażowej po dokładnym zbadaniu przez panią pediatrę poleciła nam ćwiczenia pobudzające. Niestety, dobrze myślicie, efekt był tragiczny. Było coraz gorzej. Nie miałem nawet siły złapać za palec mamusi czy tatusia, przekręcić główki ani podnosić nóżek. Po serii badań w Akademii Medycznej w Gdańsku na neurologii dziecięcej i długim wyczekiwaniu na wyniki w końcu wszyscy wiedzieliśmy co mi dolega. Nasz świat zawalił się. Od losu dostałem SMA (rdzeniowy zanik mięśni). Rodzice wylali morze łez, ale postanowili, że wszyscy będziemy walczyć z tą paskudą SMA. Rdzeniowy zanik mięśni sieje spustoszenie w organizmie, szybko atakuje mięśnie oddechowe, przez co miałem problemy z oddychaniem. Nawiązaliśmy współpracę z hospicjum, którzy kontrolowali stan mojego zdrowia. Po jakimś czasie dostałem super urządzenie od rodziców. Jest to aparat bezdechu, dzięki niemu mamusia i tatuś wiedzą kiedy przestaję oddychać i mogą szybko zainterweniować. Teraz zmagam się z licznymi infekcjami. Łatwo nie jest. Ale jestem silnym chłopczykiem, który chce żyć i utrzeć nosa paskudzie SMA. Chcę poznać jak piękny jest świat! Niestety, żeby nie dać się SMA muszę mieć odpowiednią rehabilitację, urządzenia i sprzęt wspomagające moje odpowiednie ułożenie oraz oddychanie, środki pielęgnacji. Dodatkowo bardzo chciałbym pojechać na leczenie do Niemiec. Niestety to wszystko przerasta rodziców i ich możliwości finansowe. Wiem, że na świecie są dobrzy ludzie, którzy mogą mi pomóc w codziennej walce z SMA.
Bardzo ucieszymy się z każdej, choć minimalnej pomocy i wsparcia.

blue-yellow05

Fundacja BURSZTYNOWYM SZLAKIEM przyjęła pod swoja opiekę rodzinę zastępczą Państwa Gorczyńskich w Wiślince oraz Piotra Kolaskę z Gdańska, którzy bardzo potrzebują Państwa pomocy. Jeśli Państwo po zapoznaniu się z ich sytuacją uznacie, że moglibyście wesprzeć ich ofiarując im 1% podatku lub/i darowiznę celową, zyskalibyście naszą i ich wdzięczność oraz satysfakcję, że za Państwa przyczyną kolejna osoba wraca do zdrowia, a małe dzieci mogą bawić się w ogrodzie na placu zabaw.

Ewa Gorczyńska, Rodzina zastępcza, Dom Szczęśliwych Dzieci w Wiślince

plac zabawProwadzimy „Dom Szczęśliwych Dzieci” w Wiślince jako rodzina zastępcza. Jesteśmy rodziną zastępczą od stycznia 2013 roku, kiedy to trafiła do naszego domu pierwsza kilkudniowa kruszynka. Z pełną świadomością podjęliśmy się opieki nad dziewczynką, mimo iż w szpitalu okazało się, że jest bardzo chora. Dziewczynka miała zdiagnozowaną schizencefalię typu drugiego (w trzech miejscach ubytki mózgu ). Po roku okazało się, że dziecko cierpi na więcej chorób: krótkowzroczność głęboka  (-17 dioprii)  i asd2 (ubytek w sercu, który z roku na rok się powiększał). Bardzo pokochaliśmy tę kruszynkę i postanowiliśmy ją adoptować. Po dwóch latach procesu adopcyjnego staliśmy się pełnoprawnymi rodzicami. Rozalia, bo tak ma na imię nasza córeczka, ma dziś cztery lata. Chodzi do przedszkola dla dzieci niewidomych i słabo widzących w Sobieszewie. Wymaga stałej rehabilitacji wzrokowej i ruchowej.
W ciągu tych czterech lat do naszego domu trafiło dziewięcioro dzieci, które w większości są obciążone różnymi dysfunkcjami. Zawsze są to dzieci po ogromnych traumach, które zgotowali im ich najbliżsi. Zmagamy się  zaburzeniami emocji, zachowania, dostosowania społecznego, gdyż są one agresywne i nie potrafią sobie radzić ze swoimi emocjami. Diagnoza zazwyczaj brzmi „FAS” (uszkodzenia płodu  w wyniku  spożywania alkoholu w czasie ciąży ). W takiej sytuacji potrzebują wsparcia psychiatry, psychologa, terapii, a także różnego rodzaju specjalistów z zakresu kardiologii, neurologii, urologii, nefrologii, okulistyki i genetyki. Bardzo często musimy korzystać z leczenia prywatnie, bo czas oczekiwania na lekarza specjalistę na NFZ wynosi ok. roku.
Bardzo chcemy, aby dzieci, które do nas trafiają miały jak najlepsze warunki życia, jak najlepszą opiekę medyczną, a także możliwość radosnej zabawy. Obecnie w naszym domu mamy sześcioro dzieci, w tym jedno kilkutygodniowe niemowlę.
Większość naszych finansów pochłaniają wizyty u specjalistów i terapie. Brakuje nam funduszy na rehabilitacje naszych podopiecznych oraz odpowiednie urządzenie placu zabaw, który pozwoliłby na rozwój psychoruchowy i dużej motoryki naszych dzieci.

Bardzo prosimy o pomoc, aby w naszym ogrodzie mógł powstać nowy plac zabaw dla naszych dzieci, gdyż obecny nie nadaje się do użytku.

Ewa Gorczyńska, Wiślinka

Prosimy o odpisy 1%  podatku z celem szczegółowym „na budowę placu zabaw E.R. Gorczyńskich” KRS 0000434393 oraz darowizny celowe ze wskazaniem „na budowę placu zabaw E.R. Gorczyńskich” na konto bankowe Fundacji BURSZTYNOWYM SZLAKIEM Millennium SA 1160 2202 0000 0002 2936 78 59

blue-yellow05

Piotr Kolaska, Gdańsk

Uległem wypadkowi w grudniu 2015 roku, którego skutki odczuwam do dziś (wieloodłamowe złamanie głowy kości ramiennej lewej). Uszkodzoną ręką nie jestem w stanie wykonywać wielu podstawowych czynności. Obecnie przebywam na zasiłku rehabilitacyjnym. Rehabilitacja, niestety, nie przynosi większej poprawy. Ruchomość ręki jest bardzo ograniczona, właściwie jest bezwładna, następuje zanik mięśni, ręka już jest krótsza  od prawej. Jestem bliski załamania nerwowego, jedynym rozwiązaniem jest endoproteza. W przeciągu najbliższych miesięcy czeka mnie operacja wstawienia endoprotezy barku. Koszt operacji, niezbędnej po niej rehabilitacji oraz dalszej opieki lekarskiej, badań – przekracza moje możliwości finansowe.

Proszę gorąco o wsparcie finansowe, abym mógł wrócić do zdrowia i znów pracować. Mam rodzinę z dwójką małych synków, dla których chciałbym pracować i móc się z nimi bawić, jak przystało na zdrowego tatę.

Piotr Kolaska

Prosimy o odpisy 1%  podatku z celem szczegółowym „Piotr Kolaska” KRS 0000434393 oraz darowizny celowe „darowizna na leczenie Piotra Kolaski” na konto bankowe Fundacji BURSZTYNOWYM SZLAKIEM Millennium SA 1160 2202 0000 0002 2936 7859

blue-yellow05

Nasi podopieczni  dla których będą śpiewać i malować uczestnicy V Pomorskiego Festiwalu Piosenki Dziecięcej „Bursztynowa Nutka’2017”: Emilka i Nikola

 Emilka urodziła się 27 sierpnia 2015 r. z hipoplazją móżdżku. Jednym z objawów tego schorzenia jest znaczne opóźnienie rozwoju – Emilka nie siedzi, nie chodzi, nie mówi… To jednak nie znaczy, że tak musi być już zawsze! Rehabilitacja daje szansę na przynajmniej częściową samodzielność, a kto wie, może nawet na dogonienie rówieśników. Codzienna praca przynosi widoczne efekty – Emilia zaczyna panować nad swoim ciałem, co daje nadzieję na to, że w przyszłości uda się osiągnąć to, o co wspólnie walczymy. Dzięki wsparciu dobrych ludzi, jesteśmy w stanie opłacić kosztowną rehabilitację i sprzęt ortopedyczny. Każda złotówka przelana na subkonto w Fundacji zbliża Emilkę do postawienia swoich pierwszych kroków.

Postępy Emilki można śledzić na stronie:  www.facebook.com/stanac.na.nogi

Nikola jest trzynastoletnią dziewczynką z wrodzoną hiperamonemią, epilepsją lekooporną, która z uwagi na chorobę pierwotną w 2012 roku przeszła operację przeszczepienia wątroby. Był to pierwszy w Polsce zabieg podwójnego przeszczepienia wątroby. W wieku 8 lat przeżyła ciężkie zatrucie amoniakiem, które doprowadziło do uszkodzenia mózgu, czego wynikiem jest padaczka oraz trudności ruchowe. Aby dziecko mogło funkcjonować wymaga przyjmowania dużej ilości kosztownych leków oraz systematycznej rehabilitacji, co generuje bardzo wysokie koszty. Nikola jest wspaniałą dziewczynką – radosną, wytrwałą, utalentowaną, pełną wiary w przyszłość. Pomimo, iż jej dzieciństwo nie jest tak beztroskie jak jej rówieśników cieszy się każdym dniem, docenia drobiazgi, o których inni być może zapominają w codziennym zabieganiu. Każde wsparcie pomaga jej żyć, a swoją postawą wobec przeciwności losu, pogodą ducha, determinacją, życzliwością wobec wszelkich istot, które spotyka na swojej drodze każdego dnia pokazuje, że życie to najcenniejszy dar, bez względu na to , czy są trudności, czy też nie – należy się nim cieszyć.